W miniony weekend drużyna GAS Baranów Sandomierski rozegrała kolejny mecz w ramach rozgrywek klasy B. Po dwóch zwycięstwach z rzędu tym razem podopieczni musieli uznać wyższość gospodarzy – Płomień Chmielów wygrał 3:1.
Mimo porażki w szeregach gości nie brakowało zaangażowania i walki o każdą piłkę. Jedyną bramkę dla GAS Baranów Sandomierski zdobył Martin Kiszka, który popisał się fenomenalnym uderzeniem z rzutu wolnego. Jego strzał był tak precyzyjny, że bramkarz rywali nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Kibice obecni na trybunach oraz ci śledzący mecz przed ekranami zgodnie przyznali, że było to trafienie godne miana „stadionów świata”.
Po meczu sztab szkoleniowy oraz zawodnicy nie ukrywali rozczarowania, ale jednocześnie podkreślali, że każda porażka jest cenną lekcją. – Wyciągamy wnioski, przekuwamy ten mecz w naukę i od razu wracamy do ciężkiej pracy na treningach. Ten sezon jeszcze się nie skończył, a my wiemy, na co nas stać – mówią przedstawiciele klubu.
Klub skierował również specjalne podziękowania do kibiców, którzy wspierali drużynę zarówno z trybun, jak i przed ekranami. – Razem wygrywamy, razem wyciągamy wnioski – podkreślono w komunikacie.
Nie zabrakło także słów wdzięczności dla partnerów wspierających drużynę: Miasta i Gminy Baranów Sandomierski oraz Grupy GBG, która jest sponsorem koszulek meczowych. Jak podkreślają działacze, dzięki temu wsparciu lokalna piłka może się rozwijać, a zawodnicy mają odpowiednie warunki do treningu i rywalizacji.
Przed drużyną kolejne wyzwania w klasie B. Mimo ostatniej porażki atmosfera w zespole pozostaje dobra, a cel na ten sezon jest jasny – walka o jak najwyższe miejsce w tabeli. Kolejny mecz będzie okazją do powrotu na zwycięską ścieżkę.
Hasło przewodnie drużyny brzmi: „Jedna Drużyna! Jeden Cel! Jedno Serce!”. I właśnie w tym duchu GAS Baranów Sandomierski będzie kontynuować zmagania w bieżących rozgrywkach.

